Piotr Magdziarz

W 2008 roku pracowaliśmy z Teatrem Realistycznym i Robkiem Paluchowskim nad projektem fotograficznym Busz po polsku na podstawie opowiadań Ryszarda Kapuścińskiego. Warmia była naszym polem działań. Skupiliśmy się na Węgajtach i okolicznych wioskach. Przyjechaliśmy tam tuż po Wiosce Teatralnej. Robek zabrał nas najpierw do Wacka i Mute. Gdy wszedłem po raz pierwszy do stodoły i sali teatralnej, innej niż wszystkie, które widziałem, poczułem, że kilka dni wcześniej działo się tutaj coś szczególnego. Przez kolejne dni pracowaliśmy, poznając okolicę i jej mieszkańców, goszcząc u Eli i Reinolda, których dom przez te kilka dni stawał się moim, tak jak i w kolejnych latach. W 2009 roku na Wiosce Teatralnej wystawiliśmy Busz po polsku a na płotach obejść w Godkach rozwiesiliśmy wystawę fotograficzną przygotowywaną rok wcześniej. Skomplikowany, jak na węgajckie warunki, spektakl wymagał od nas przywiezienia oświetlenia i nagłośnienia. I tak zająłem się obsługą techniczną całego festiwalu. A potem wielu następnych, aż do dziś. Był to czas, w którym moja miłość do fotografii przekształciła się w główne zajęcie, a Wioska Teatralna stała się dla mnie reportażowym szaleństwem. Miejscem idealnym dla cichego obserwatora świata i ludzkich relacji. Kolejne lata, poza serią fotoreportaży z festiwalu, zaowocowały filmami: Wioska i Wykluwanie. Na początku myślałem, że Węgajty potrzebują mnie i mojego wsparcia, ale po latach zrozumiałem, że to ja potrzebuję Węgajt, a ludzie, z którymi skrzyżowały się tam moje ścieżki, zmienili mnie na zawsze. To ich pragnę spotkać każdego roku. Do zobaczenia Kochani.

fot. Agnieszka Wiśniewska